Sklep Attitude
![]()
Koszulka Attitude
45 zł + gratis
Sondy
Kontakt
Napisz do nas : redakcja@attitude.pl
Inne
Do oglądania Attitude, polecamy przeglądaraki:
Reklamy
Pierwszy ogólnopolski zlot fanów wrestlingu - Relacja
Przed wami spontaniczna relacja z Pierwszego Ogólnopolskiego Zjazdu Fanów Wrestlingu który odbył się w Szczecinie 17 maja bieżącego roku. Relację napisał DDP oraz Przemk0. Zatem zaczynamy!
Mimo licznych zapowiedzi ludzi z środowiska fanów ostatecznie na zlot przyjechała tylko garstka osób, prawdziwych die hard wrestling fanów. Było to dla nas nieco smutne ponieważ informacje o tym iż zlot się odbędzie były podawane z bardzo dużym wyprzedzeniem i każdy mógł sobie spokojnie odłożyć pieniążki oraz zaplanować czas. Także sam temat zorganizowania zlotu zawsze w środowisku wywoływał burzę i dużą ilość gadania... niestety u większości na gadaniu się skończyło. Tak więc na przyszłość jeśli ktoś będzie chciał pisać jakim to nie jest wielkim fanem i gdzie to by on nie pojechał to niech pamięta że na zlocie go nie było (niektórych z przyczyn od nich niezależnych, większości z lenistwa/strachu i Bóg sam wie jeszcze czego). Tyle tytułem wstępu, czas na przyjemniejszą część tego tekstu :
Dzień zero - Wstępna integracja
Już w piątek 16 Maja mieliśmy małe nieoficjalne spotkanie, niestety było to wręcz mikro spotkanie bo ok. 17stej w Cumie zjawiliśmy się tylko w 5 osób (Przemk0, DDP, Żeru, Vaclav i Rambo78). Po chwili rozmowy na tematy różne postanowiliśmy zrobić mini turniej wrestlefanów w ping-ponga. Turniej wygrał zgodnie z oczekiwaniami Rambo78, a po graniu zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę :

Następnie już we 4rkę (Rambo78 musiał zostać w ośrodku) ruszyliśmy na miasto na piwko, przy okazji rezerwując lożę w pubie na dzień zlotu. Głównym naszym celem było pokazanie przybyłemu Vaclavowi (ponieważ był jedynym zlotowiczem spoza Szczecina tego dnia) trochę miasta, jednak ten głównie skupiał się na rozmowie o wrestlingu olewając wszystko inne. Oto zdjęcie pamiątkowe z ostatniego pubu jaki odwiedziliśmy na starym mieście :

17 Maja - Dzień zlotu
Jak już wspominaliśmy fanów była garstka, a mimo to potrafili wywrócić plan zlotu do góry nogami i już o 11stej poszliśmy na jedno piwko do pubu położonego nieopodal Cumy. Przyjezdni fani oczywiście mieli wtedy okazję spróbować lokalnego specyfiku czyli Bosmana. Na 12stą wróciliśmy do Cumy z nadzieją iż pojawi się ktoś miejscowych, bo kilka osób się zapowiadało... niestety nikogo nie było, przynajmniej tak nam się wydawało.
Początek - Godzina 12
Następuje oficjalne otwarcie zlotu na którym Przemk0 wygłasza swój speech na rozpoczęcie zlotu kończąc go miłym akcentem wrestlingowym (It's real i damn real!). Oczywiście nie zabrakło niespodzianki czyli przybycia gościa specjalnego - gwiazdy i legendy japońskiej sceny wrestlingowej Jushin "Thunder'a" Liger'a. Liger wysłuchał Przemk0 i wszyscy ruszyliśmy do sali Audio-Video gdzie oczywiście za drobną opłatą można było zrobić sobie zdjęcie z japońską gwiazdą. Skorzystali z tego Ulvhedin i Vaclav :
Po szybkim przedstawieniu uczestników: Vaclav, Streetovs, Ulvhedin, Tilo, SPoP, Żeru + nowy kolega który w ramach bezpieczeństwa własnego przybył z ojcem, komisja organizatorska w składzie Przemk0, Rambo78 i DDP rozpoczęła pierwszy i jedyny quiz PPV - live! Po wstępnej fazie eliminacyjnej do finału dostała się trojka graczy, którzy zacięcie walczyli o nagrody - koszulki. Nagrodą główną była koszulka Samoa Joe - "Joe's gonna kill you", za drugie miejsce można było zdobyć koszulkę Dudley Boys. Obie koszulki oczywiście oryginalne prosto zza wielkiej wody. Dysponujemy nagraniem video z całego (sic!) finału, ale na skrót z niego będziecie musieli chwilkę poczekać.
Finałowa trójca: Streetvos, SPoP, Vaclav
Nie odbyło się bez małych zgrzytów ale to tylko wyłącznie z winy komisji która momentami była mniej przygotowana od uczestników ;). Po wyłonieniu zwycięzcy SPoP'a, drugiego miejsca Vaclava i rozdaniu nagród przystąpiliśmy do wspólnego oglądania walk. W sumie trwało ono około 2 godzin, ale zdarzyliśmy obejrzeć zaledwie: spotfest z Dragon Gate, Mike Awesome vs Tanaka, jedną z walki Ultimate X i walkę z jajem z Osaka Pro. Zainteresowanie tematem widać na załączonym obrazku :
Szczególna uwaga na SPoP'a
Ruszamy w miasto
Następnie wyruszyliśmy zgodnie z planem na obiad...
...i już nie zgodnie z planem na zwiedzanie miasta. W końcu nie samym wrestlingiem człowiek żyje, a chłopaki przyjechali sporo kilometrów nie tylko aby siedzieć w sali, wiec trzeba było coś pokazać :
Pomnik niejako nawiązuje do wrestlingu tzw. inter-gender wrestling contest - człowiek vs. centaur

Zwiedzaliśmy głównie centrum Szczecina, Wały Chrobrego, Zamek Książąt Pomorskich oraz stare miasto. Na poniższych fotkach, zobaczycie wrestlefanów na Wałach Chrobrego i dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich, gdzie do wesołej gromadki dołączył już -Raven- :


Godzina zero - 19:00
Wieczorem po zwiedzaniu rozpoczął się jak to Vaclav często mówił prawdziwy "beer bash". Natomiast DDP nazwał to "last man standing" :). Bawiliśmy się w pubie Piwiarnia (Warki) gdzie piwo kupowaliśmy dosłownie na metry, co przyspieszyło mocno integrację :

To dopiero początek i pierwszy metr!
Następne fotki zrobione przez DDP :
Od lewej: DDP, SPoP, Tilo, Ulvhedin, rambo, Raven, Vaclav, Żeru, Przemk0
Szkoda, że tylko cześć podążyła za DDP
Po kilku głębszych okazało się, że Liger zostawił jedna pamiątkową maskę dla nas tak wiec każdy miał okazje poczuć się jak diabeł :) Sami możecie ocenić komu najbardziej pasowała maska (Naszym zdaniem Ravenowi ze względu na budowę aczkolwiek Liger to lightweight) :
SPoP
rambo
Przemk0
Vaclav
Ulvhedin
Streetovs
Tilo
Raven
DDP
Cały czas panowała przyjazna i pełna humoru atmosfera. Dużo śmiechów, zażartych dyskusji i piwa ;) W sumie ok. 7 godzin gadaliśmy na rożne temat (głownie wrestlingowe). Niestety ze względów niezależnych cześć uczestników musiała ulotnić się wcześniej (ok. 1:00) by móc wrócić do domu rano, a pozostali ok. 2:00 byli zmuszeni opuścić Piwiarnie, gdyż lokal po prostu zamykano.
Ci, którzy pozostali na placu "boju"
Po zamknięciu Piwiarni ostatni wrestlefani ruszyli do klubu Hormon, gdzie jeszcze udało nam się wychylić browar jednak trudy imprezy spowodowały iż nie dotrwaliśmy tam już do końca.
Podsumowując ten skrócony jednodniowy zlot było super i niech żałują Ci, którzy nie byli. W kwestii liczebności zresztą zostało wygłoszone orędzie prawie wszystkich uczestników do tych, którzy nie przybyli z lenistwa. W związku z płynącym w żyłach alkoholem był to wręcz shoot dlatego ze względów cenzuralnych video nie zostanie raczej opublikowane ;). Po zlocie przyszła jednak refleksja czy byłby tak udany gdyby do Szczecina zjechało więcej osób? Mam nadzieję iż dowiemy się tego na następnym zlocie fanów.
Na koniec jeszcze tylko kilka wybranych wypowiedzi uczestników :
-Raven- : Zajebisty zlot. Full śmiechu, zabawy i poważnych dyskusji (komórka Vaclava). Kto nie przjechał - sam sobie winny. Oby więcej takich w przyszłości!
Vaclav : Zjazd był fajowy, wiele dyskusji, dużo humoru i możliwośc spotkania ludzi z forum. Niech żałują ci, co nie zjawili się (a niektórzy mieli ponoć 20 minut drogi do miejsca zlotu). Respect dla tych, co się pojawili. Tyle dobrego mieliśmy, że beerbashe były dość częstym zjawiskiem.
SPoP : Fantastyczny zlot, a Ci co nie byli, stracili naprawdę wiele.
Rambo78 : Na początku chciałbym Wszystkim podziękować: W pierwszej kolejnosci gosciom, którzy przemierzyli setki kilometrów aby sie spotkać i poznać, a także chłopakom ze Szczecinia, dzięki którym mogło dojść do tego wydarzenia. Myśle, że cel, idea, została zrealizowana w 110%. Integracja przebiegała w zajebistej atmosferze, Oj naśmiali sie, naśmiali :)
Ulvhedin : Super zlot, kupa smiechu, rozmow powaznych i mniej powaznych ;) Dzieki organizatorom za poswiecenie czasu (i pieniedzy) i zorganizowanie calego spotkania. Mam nadzieje, ze nie byl to ostatni zlot. Ci co nie byli niech zaluja, co do frekwencji to jak ktos juz stwierdzil - nie liczy sie ilosc tylko jakość.
Autor : DDP, Przemk0, dodane w dniu : 04-06-2008 21:53:27